wtorek, 31 stycznia 2012

zębowa pauza

Jutro kolejna wizyta u dentysty. Tym razem wyrwanie. Czuję się jak małe dziecko i chcę do mamy. Tak jakby to miał być tylko zły sen. To będzie próba dla Lubego - jak ze mną wytrzymać.
Luby ostatnio twierdzi, że ja go ciągle oceniam i że ma tego dość. Bo ja go sprawdzam podobno czy nadaje się na męża i ojca. A wszystko wzięło się stąd, że poprosiłam Lubego by był przy mnie. Jak dwa lata temu tak ciężko chorowałam to on robił w pracy nadgodziny, a jednego dnia poszedł do kina. Jest mi strasznie przykro, bo nadal pamiętam jak mi było źle. - Ja o tym pamiętam. Nie wypominam mu tego i nie jestem zła, ale z pamięci nie umiem tego usunąć.
Ja wiem, że nie ma idealnych związków. Ale są takie chwile jak dziś, że chciałabym być po prostu beztrosko szczęśliwa.
A zamiast tego mam nerwa dziś i nic mi nie pasuje :/ Pewnie to strach przed jutrem.

Czyli na razie znikam cierpieć. Jak tylko dojdę do siebie to wrócę

4 komentarze:

  1. moj mi ciagle wypomina, ze ckolwiek roi, ja uwazam ze nie korekt to jest.... chyba sie chlopom przesilenie zimowe zaczyna...
    powrotu do zdrowka szybkiego zycze

    OdpowiedzUsuń
  2. oj ja też pamiętliwa jestem , a to czasem nie dobrze... :)
    powodzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj faceci to takie stwory że trzeba wszystko wprost bo inaczej nie zrozumieją :/

    mam nadzieję że już doszłaś do siebie

    OdpowiedzUsuń