sobota, 7 stycznia 2012

daleko...

Teraz mogę siedzieć i wpatrywać się w te kolczyki, pijąc kolejny kieliszek wina. Moją głowę zaprzątają tylko myśli, skąd we mnie tyle samotności.
Stojąc wczoraj na przystanku myślałam, że to tylko zły sen. Nie mogłam rozumieć dlaczego takie historie się zdarzają. Pożegnałam  Ł. ze łzami w oczach. Wyjeżdża, bo musi, druga półkula? co to jest? To tylko kolejny przyjaciel daleko ode mnie.
Nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, czy ludźmi dookoła mnie. Nie mam tu kogoś do kogo mogłabym teraz zadzwonić by przyszedł, czy też po prostu zjawić się w drzwiach bez słowa wyjaśnienia...
Ja nie jestem zła na nikogo. Ja wiem, że każdy dąży za swoim szczęściem. Tylko gdy pomyślę, że Wy wszyscy jesteście tak daleko, czuję się samotna....

5 komentarzy:

  1. Może i jesteśmy daleko. Ale jak potrzebujesz pogadać to możesz walić do mnie jak w dym :-***

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam tak samo swojego czasu :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Nutko... Nutko... Pomyśl, że każdy musi rozpocząć swoją podróż po szczęście czymkolwiek ono jest i nos do góry, bo przyjaźń przekracza granice i odległości równie szybko, jak myśl. A internet w tym może pomóc znacząco :)

    OdpowiedzUsuń