środa, 18 stycznia 2012

cd. bez ładu i składu

Macie takie dni, że na skrzydłach można by polecieć??? Tak daleko. Na skrzydłach, a może na czarodziejskim różowym smoku - jak w Niekończącej się opowieści.
I co ja mam sama z sobą zrobić? Lat już tyle na karku mam. Powinnam i dziecko mieć i karierę i samochód.... itd. Powinnam, bo tak sobie kiedyś obiecałam, a tu lipa. No może tyle, że w przypływie działań pewnej substancji z buteleczki o ciekawym napisie Finlandia, powiedziałam do Lubego, że albo dziecko zaraz nam bocian przyniesie, albo ja daleko na blaszanym ptaku odlecę w siną dal. I Luby się na tyle przejął, że seksu ni ma.... To ja jednak poproszę o ten wibrator, co? Dzidzi z tego nie będzie, no ale chociaż przyjemności trochę, a  tego tak mało w życiu.
I pić nie powinnam bo jutro na Kraków lecę. Może Wawelski Smok da mi odpowiedź

i ja teraz śpiewać będę to, bo taka Jedna mi to pokazała :))) KLIK

9 komentarzy:

  1. :)
    Wiesz...
    To cienki lód jest jeśli idzie o rozmowy z Panami :/
    Może się chce"odegrać" że Go tak pod ścianą stawiasz?
    A ten wibroman ;)
    Wiesz:to jakieś wyjście jest :)
    ale dzieci z tego nie da rady :D

    Ściskam i pozdrawiam!:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Powinnam nie powinnam nie lubie tego...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma czegos takiego jak 'powinnam'. Ewentualnie 'chcę', a to co innego. TEz sobie inaczej planowalam moje rodzinne zycie jakies 10-15 lat temu. Ale wsyzstko sie toczy inaczej. I dobrze, bo wtedy bylam strasznie naiwna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłam na Allegro na ta aukcję http://allegro.pl/kolczyki-drewniane-nutki-promocja-decoupage-i2071862617.html i od razu pomyślałam o Tobie :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że jednak Luby zmieni zdanie bo dziecko to największy cud:***

    OdpowiedzUsuń