mam bardzo dużo stresów ostatnio.
można by napisać, że z pracą, ale to nie jest właściwie praca, bo pieniędzy z tego żadnych. A i tak cała masa pretensji. Dziś pewien człek to przegiął, aż się prawie popłakałam.
działam w Wolontariacie Europejskim, to znaczy pomagam młodym ludziom wyjechać za granicę na wolontariat - mają za pomoc tam wikt i opierunek, więc nie jest źle.
Kiedyś sama byłam na takim projekcie na Węgrzech - i bardzo się z tego powodu cieszę.
A tu człowiek wyjechał, a potem dostał histerii. Zaczął narzekać, zawalić mi życie swoimi problemami, by na koniec uciec do Polski z projektu, a teraz straszyć mnie prokuraturą bo nie było tak jak on sobie wyobrażał. Ja wiem, że on mi nic zrobić nie może. Ja go nie zmuszałam do wyjazdu i wiele razy z nim rozmawiałam, że jedzie na wolontariat, a nie na wczasy. Tylko, że te jego zadręczanie mnie wysysa ze mnie energię i sprawia, że chodzę wściekła. Mam zamiar w poniedziałek zaczerpnąć opinii adwokackiej, czy ja mogę go oto zaskarżyć. Do sądu nie chcę iść mam nadzieję, że jak dostanie wstępne pismo od adwokata to się uspokoi. Bo chodzenie w koło i niszczenie to w co ja wierzę i czemu się poświęcam - mocno mnie boli.
No , ale przede mną weekend i mam nadzieję, że będzie miły. W poniedziałek minie nam 1,5 roku małżeństwa, a ja chciałabym to uczcić trochę w niegrzeczny sposób :)
Póki co idę sobie jakiegoś drinka zrobić co razem z Epoką Lodowcową ma mi dziś poprawić humor.
buźka ;)
A mozesz napisac cos wiecej o tych wolonatariatach? Tak sie zastanawiam czy wybieranie sie do innego kraju na wolontariat to nie jest (dla niektorych ludzi... nie chce generalizowac) sposob na wyjazd za granice za darmo... mam na mysli, ze u nas w kraju tez trzeba takich ludzi...
OdpowiedzUsuńwiesz w pewnym sensie jest to wyjazd za granicę, no ale też nie za darmo bo te 35 godzin trzeba pracować. jednak wyjazd nie jest dla wszystkich, z reguły organizacje, do których się jedzie pytają oto czy wcześniej ten ktoś miał do czynienia z wolontariatem. wyjechać można raz w życiu do roku czasu.
OdpowiedzUsuńja byłam wolontariuszką przed wyjazdem i jestem po powrocie. Tylko, żeby się utrzymać tu nie mogę tyle czasu poświęcać w Polsce na wolontariat, bo tu mi nikt za to nie opłaci mieszkania i nie da pieniędzy na jedzenie.
Wspolczuje .... a ja szukam pracy i czarno to widze.
OdpowiedzUsuń