sobota, 15 października 2011

peeling z piasku

Wczoraj zrobiłam napad na sklep. Byłam razem z Lubym. On się rozgląda na wszystkie strony, a ja mu wkładam do koszyka po kolei to co według mnie bardzo potrzebne.

Po powrocie do domu rozpakowałam produkty. Luby wszedł do łazienki i słyszę krzyk oburzenia.
- "Czy ty czasem nie przesadzasz? Dwa peelingi? Po co ci tyle?"
- "Jeden jest do ciała, a drugi do twarzy"
- "Przecież to to samo! A w ogóle to sobie zrobić sama nie możesz? Mamy piasek na podwórku".

Najgorsze, że on to całkiem poważnie. hmmmm.... ciekawe czy on sobie nie może sam nowej gry stworzyć????...

4 komentarze:

  1. hihi, niektorych rzeczy nasi panowie nie zrozumieja nigdy:]

    OdpowiedzUsuń
  2. haha;) sorki ale uśmiałam się;) z tego piasku na podwórku rzecz jasna;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To i tak dobrze,skoro wie co to jest peeling i co czego służy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha dobre :))) Faceci to mają pomysły :)))

    OdpowiedzUsuń