sobota, 14 lipca 2012

zaatakowały mnie ubrania

Mama mi zawsze mówiła, że bałaganem to się nie ma co chwalić, no to ja się żalę. Moje wyjazdy - przypomnę, że ostatnio to tylko do domu, przepakować torbę i dalej w trasę, doprowadziły, że moje mieszkanko stało się pobojowiskiem, ciuchy na podłodze, a półki górne puste.


Kotek Gama chciał pomóc, ale szybko mu przeszło.



Na dodatek duużo prasowania, a ja tego nie lubię :(



Ale się nie dałam, trzy godziny sterczałam przy desce. Bardzo to dziwne, bo ja nigdy tego nie robię. Wszystko co do prasowania, trafiło pod żelazko, łącznie z koszulami męża - no cud się stał. Skąd tyle energii we mnie było to nie wiem. Zwłaszcza, że frytek się najadłam i chyba Potworowa mi ich pozazdrościła bo mi zaszkodziły.

Dlatego wieczorkiem, bardzo lekko, ale jednak pozwoliłam sobie na małe conieco :)


A moje kociaki, stwierdziły, że za dużo pracy i spokojnie dały wieczór wolny od siebie.



Tak, że my mogliśmy spokojnie się sobą zająć :)

I te wczorajsze koszule, plus udany wieczór chyba sprawił, że dziś dostała ją :)

 

A dziś u mnie odpust i miałam z dzieciakami zajęcia prowadzić, no ale pada i raczej nic z tego nie będzie. To przynajmniej inne netowe zaległości odrobię :)

5 komentarzy:

  1. no to poszalałaś ale za to masz z głowy... :) mmmmm pycha pewnie ten drineczek a ja nie mogę za dużo sobie ostatnio pofolgowałam z jedzeniem i z piciem jakimś przy grillach i moje kamienie dały o sobie znac...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, ja już porządki w szafach mam za sobą :) Jesienno-zimowe ubrania pochowane w worki próżniowe [dzięki czemu zyskalam dużo miejsca w szafie :)], letnie wyciągnięte :)
    _________
    Prasować też nie lubię, ale 2 dni temu nadrobilam wszystko co dalo się i mam na jakiś czas spokoj :)
    ________
    Fajnie ze masz dobrego męża :)

    OdpowiedzUsuń
  3. yyyyyyyy... że niby TOOOO? ogarnęłaś? ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. O mamo ! Ale sporo tego !
    Ja prasuję na bieżąco tylko ciuchy córki.Nasze wyprane do szafy i przed wyjściem prasuję.Za leniwa jestem na to :) Wystarczy że Maja ma sporo ubrań to i prasowania dużo.

    OdpowiedzUsuń
  5. łączę się w nienawiści do żelazka ^^ no 3 godziny walki z prasowaniem zasługuje już na podziw :)

    OdpowiedzUsuń