wtorek, 3 lipca 2012

podróże - małe i te duże

Wiem, że mnie tu mało. Mam nawet wyrzuty sumienia. Ja ciągle gdzieś biegnę, a że moja praca mi na to pozwala i to bardzo to wykorzystuje.
Moje ostatnie wyjazdy:
31.05-2.06 - Berlin
13-16.06 - Dania + Berlin z Martą
24-28.06. - Świnoujście
30.06-01.07. - rodzinne miasto
5-6.07. - Warszawa

Dokładne relacje wraz ze zdjęciami, będę tu powoli wrzucać.
Dodam, że są jeszcze w kalendarzu kolejne wyjazdy, ale są one zależna od paru spraw, więc pewne w 90%. Nie wygląda to tak imponująco jak rok temu - Serbia, Portugalia. Czyżbym powoli traciła parę i zaczęła krążyć bliżej domu?

Od przyszłego tygodnia wracam na niemiecki. Dwa razy w tygodniu - niby niewiele, ale z tego co pamiętam rok temu to całe lato spędzę w książkach. Dodatkowo chcę chodzić na zumbę - rowerem już jeżdżę do pracy - wzięłam się za swój tłuszcz.
Czekam jeszcze na odpowiedź bo miałam pracować w weekendy na promach, ale coś cicho i zaczynam się denerwować, że mnie do wiatru wystawiono :/

5 komentarzy:

  1. tylko pozazdrościć podróży ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma nic zlego w krazeniu wokol domu. A nawet jest to wskazane od czasu do czasu;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to zwiedzasz zwiedzasz sobie również :)
    Nie nudzisz się ot co i tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale Ci zazdroszczę tego podróżowania;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne takie aktywne życie w trasie :)

    OdpowiedzUsuń