Bardzo chciałabym coś tu wpisać optymistycznego. oj baaardzo...
Np. o tym, że mnie pszczoła gdzieś we włosy użądliła, a opuchlizna dziś mi na twarz spłynęła.
Tylko, że łzy mi same z oczu płyną i nie umiem ich powstrzymać. No bo mam opuchniętą twarz i Lubego, który o mnie nie dba.
Czas jakoś w końcu stanąć na własnym nogach. Podsumować i znaleźć nowe cele. Wiem, że jeszcze nie jestem na tyle silna by odejść - jednak taki dzień może nadajeść
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz